Kategorie
Dania główne

Makaron jednogarnkowy

Dziś na blogu przepis na ekspresowy, niezawodny makaron jednogarnkowy – podpatrzony u mistrzyni kuchni – Marthy Stewart. Jako miłośniczce wszelkich dań z makaronem w roli głównej, pomysł ten bardzo przypadł do gustu, bo nie dość, że ma w sobie to, co lubię jeść najbardziej – czyli makaron – to jeszcze całość jest gotowa w 20 minut. Serio – 20 minut!!! Do garnka wrzucamy pokrojone ulubione warzywa np. cukinię, bakłażana, pieczarki, dodajemy makaron, wodę, pomidory, trochę przypraw do smaku, gotujemy i pyszna kolacja gotowa! A jakby tego było mało, do mycia będziemy mieć tylko jeden garnek:) Gorąco polecam!

Kategorie
Dania główne

Chana masala ze szpinakiem

Chana masala (indyjskie curry z ciecierzycą i pomidorami) po raz pierwszy jadłam w ubiegły wtorek (pojęcia nie mam, jak do tej pory to pyszne danie się przede mną uchowało) i od tego czasu zdążyłam je już ugotować dwa razy! Jeśli ktoś szuka nowych, indyjskich wegetariańsko – wegańskich doznań/inspiracji kulinarnych, to zdecydowanie polecam londyńską dzielnicę Southall. Pośród sklepów z tradycyjnymi strojami, biżuterią, budek ze słodyczami i street food mamy niezliczoną ilość knajpek, w których menu roślinożercy mogą przebierać do woli, bo przecież indyjska kuchnia roślinna ma do zaoferowania o wiele więcej niż tylko samosy czy dahl z soczewicy:)

Moim ostatnim odkryciem jest właśnie chana masala. To niesamowicie smaczne curry oprócz tego, że jest bardzo, bardzo smaczne i sycące ma również jedną ogromną zaletę – robi się je w mniej niż 30 minut. Dzisiejszy przepis jest moją wersją chana masala w której m.in. użyłam wędzonych płatków chili zamiast świeżego zielonego chili, oraz dorzuciłam szpinak. Gotowe curry można konsumować bez niczego, z dodatkiem gotowanych ziemniaków lub ulubionego ryżu (polecam basmati). Jako dopełnienie całości polecam dodatek śmietany roślinnej, odrobinę czerwonej cebuli i świeżą kolendrę. Smacznego!

Kategorie
Przekąski

Ryż z kalafiora

Ryż z kalafiora – letnia propozycja na lekki lunch lub przekąskę, zwłaszcza kiedy kalafiorów mamy pod dostatkiem. Taki kalafiorowy ryż znakomicie udaje tradycyjny biały ryż, dlatego bez problemu można go wykorzystywać do sałatek lub jako główny składnik dań obiadowych – np. polany sosikiem pieczarkowym.

Samo przygotowanie ryżu jest bardzo proste – pokrojone różyczki kalafiora wrzucamy do blendera i po chwili otrzymujemy gotowy warzywny ryż – lub też możemy go zetrzeć na tarce z niewielkimi otworami. Jedyne, o czym trzeba pamiętać to dokładne odciśnięcie startego ryżu z nadmiaru wody – inaczej danie może wyjść lekko wodniste. Potem wystarczy dodać aromatycznych ziół – u mnie między innymi ulubiona wędzona papryka, która nadaje niezwykłego dymnego aromatu, zapiec i mamy gotowe zdrowe danie. Jeśli nie zjemy wszystkiego od razu, możemy też resztki ryżu spakować do pojemnika razem z z pokrojoną cebulką, sałatą, pomidorem na kolejny dzień na lunch do pracy.

Kategorie
Śniadania

Owsianka dla leniwych

Najprostszy pod słońcem przepis na owsiankę – płatki zalewamy mlekiem, mieszamy i odstawiamy na noc do lodówki. Rano wystarczy tylko dodać pokrojone owoce, dosłodzić ulubionym syropem by cieszyć się smacznym i pożywnym śniadaniem. Idealna propozycja dla osób, które chcą zjeść coś pożywnego przed wyjściem z domu, a które nie mają zbyt wiele czasu na przygotowania. Polecam nie tylko śpiochom ale i wszystkim fanom owsiankowych śniadań:)

Kategorie
Dania główne

Pizza bez sera

Czy pizza bez sera to jeszcze pizza? Są tacy, którzy kategorycznie twierdzą, że nie, że pizza bez sera to tylko jakiś cienki, chlebopodobny wynalazek który z pizzą niewiele ma wspólnego. Jeśli jednak przyjrzeć się, co na ten temat mówi poczciwy wujek Google, to okaże się, że w pierwotnej wersji do pizzy w ogóle nie dodawano sera. W XVIII wieku w Neapolu miejscowa biedota zaczęła dodawać pomidory do swoich płaskich, drożdżowych chlebków i tak właśnie powstała pizza. Pizza marinara – najstarsza pizza, jaką zaczęto serwować w knajpkach – również nie zawiera sera i tradycyjnie dodaje się do niej pomidory, oregano, czosnek, oliwę extra virgin – a nie jak się powszechnie uważa – owoce morza. Nazwę 'marinara' pizza zawdzięcza ponoć powracającym z połowów rybakom, dla których to właśnie pizza była głównym posiłkiem. W miarę upływu czasu do pizzy zaczęto dodawać ser oraz przeróżne dodatki i pod taką serową postacią dzisiaj jest chyba najczęściej serwowana.

Do przygotowania dzisiejszej wersji pizzy użyłam zaledwie kilku składników – za nadzienie posłużyła passata pomidorowa, dwa niewielkie pomidory i odrobina przypraw. Całości dopełnia rukola skropiona oliwą i naprawdę, wierzcie mi, w ogóle nie odczuwa się braku sera! Polecam nie tylko weganom:)

Kategorie
Dania główne

Spaghetti z czarną fasolą, marchewką i pieczoną papryką

Nie ma nic lepszego w ponury, deszczowy dzień (tak, wiem, brzmi bardzo egzotycznie dla wszystkich przebywających obecnie w tropikalnej Polsce:)) niż porządny talerz makaronu zatopiony w gęstym, warzywnym sosie. Obecna pogoda w UK bardziej przypomina długą, niekończącą się porę deszczową niż początek wakacji. I chociaż dzisiaj do Londynu zawitało słońce, tak jakby na osłodę dla Brexitu, który niestety stał się faktem, i tak trzeba sobie jakoś poprawić nastrój. U mnie zawsze sprawdza się makaron z różnymi warzywami, dlatego dziś do spaghetti dołączył pyszny, kolorowy sos na bazie pomidorów, czarnej fasoli, marchewki i pieczonej papryki. Do tego kieliszek dobrego wina i niestraszne nam żadne burze:)

Kategorie
Napoje

Malinowe Mojito

Nareszcie lato zawitało do UK (swoją drogą, ciekawe na jak długo?), pora więc uczcić to wydarzenie moim ulubionym wakacyjnym drinkiem  – Mojito (czyt. mohito). Klasyczne mojito z czystym białym rumem, limonkami i miętą ostatnio jest dla mnie zbyt kwaśne, stąd dzisiejsza słodka wersja z malinami i pysznym rumem kokosowym. Myślę, że taka wariacja na temat mojito zasmakuje nie tylko amatorom tego drinka ale również tym, którzy lubią eksperymentować z przepisami. Gorąco polecam na długie, letnie wieczory:)

Kategorie
Zupy

Wiosenna zupa warzywna

Kolorowa zupa warzywna z cukinią, porem i pomidorami – wiosenna propozycja na lekki i szybki obiad. Jako miłośniczka wszelkiego rodzaju zup często próbuję różnych wersji zupy warzywnej a do moich ulubionych należą takie, w których aż gęsto od różnych warzyw. Dzisiejsza propozycja jest nieco uboższa w składniki ale to nie znaczy, że jest mniej sycąca – dodatkowo można zagryzać ją kawałkiem chrupiącej bagietki bo świeże pieczywo bardzo tu pasuje. Dodatek zielonego pesto nadaje zupie charakteru, dlatego absolutnie nie wolno go pominąć w przepisie. Smacznego!

Kategorie
Dania główne

Tacos z guacamole i salsą nektarynkową

Pyszne, szybkie w przygotowaniu, kolorowe i sycące – tak w skrócie mogę opisać tacos. Niesamowicie chrupiące muszle z wkładką z zielonej soczewicy, pomidorów, zdrowego guacamole uwieńczone smakowitą salsą. Na pomysł farszu z soczewicy wpadł mój chłopak, któy koniecznie domagał się, żeby wspomnieć o tym we wpisie:) Tak naprawdę to w tym tygodniu jedliśmy soczewicę chyba codziennie a to dzięki temu, że KTOŚ zamiast szklanki soczewicy ugotował naraz cały kilogram. Tak czy siak, nie ma tego złego, bo dzięki temu powstał dzisiejszy przepis – naprawdę smaczny i treściwy. Polecam na szybką kolację lub kiedy zostanie Wam za dużo soczewicy:)

Kategorie
Przyprawy

Domowa pasta curry

Nie wiem, czy znacie to uczucie, kiedy Wam na czymś zależy, bardzo się staracie a rezultat końcowy i tak odbiega od doskonałości lub wręcz przyprawia o ból głowy? Tak właśnie upłynął mi poprzedni tydzień – przygotowywałam aż trzy przepisy na blog i nic z tego nie wyszło – wszystkie trzy okazały się, delikatnie mówiąc, do niczego. Jednak chyba najbardziej szkoda mi było przypalonego sernika z musem rabarbarowym, no ale cóż, tak czasem bywa, trzeba próbować dalej i starać się ulepszać receptury:) Dlatego tym bardziej cieszę się, że po ubiegłotygodniowej serii porażek kulinarnych mogę dzisiaj podzielić się szybkim przepisem na domową pastę curry – bazę do przygotowywania różnego rodzaju potraw indyjskich. Jak wiadomo, nie ma żadnego standardowego przepisu na curry bo ile kucharzy, tyle wersji curry. Przygotowując pastę zależało mi na tym, żeby w smaku była wystarczająco pikantna dla mnie, a zarazem na tyle łagodna żeby też ci, którzy nie przepadają za bardziej wyrazistymi smakami nie kręcili nosem, że za ostre. Pastę przygotowuje się dość szybko – cały sekret polega na zblendowaniu wszystkich składników i tyle. Do przygotowania konkretnego dania wystarczy nam około dwóch łyżek gotowej pasty – resztę można przechowywać w lodówce do tygodnia. Z pasty można np. przygotować pyszny sos (przepis na najprostszy sos curry niedługo pojawi się na blogu), lub najszybciej – podsmażyć na odrobinie oleju po czym dodać ulubione warzywa i podawać z ryżem ugotowanym na sypko.